Zimą? W deszczu? Sprawdź, jak przeprowadzić się w złych warunkach pogodowych

Nie zawsze przychodzi nam zmieniać miejsce zamieszkania w wakacje czy w okresie wiosennym. Choć dzieje się tak najczęściej, to czasami okazuje się, że przeprowadzkę trzeba wykonać od listopada do marca. Wówczas do zwyczajowych problemów z przeprowadzkami, dochodzą także problemy z pogodą. Jak przygotować się na zmianę miejsca zamieszkania zimą i późną jesienią?

Planowanie przeprowadzki jest podstawą

Przede wszystkim sprawdzanie prognozy pogody. Umawiając się na transport z firmami przewozowymi, warto, by zdać sobie sprawę, jak będzie wyglądał dany dzień. Skoro bowiem aż 71% Polaków wybiera kompleksowe usługi przeprowadzkowe zamiast zwykłego transportu, to mogą także ustalić termin na długo przed i ewentualnie skorygować go o kilka dni. Dzięki temu uda się uniknąć największego deszczu lub ominąć opady śniegu.

Właściwy ubiór – dbanie o zdrowie

Nie wolno przeprowadzać się w ubraniu, które nie będzie oddychało i które będzie niewłaściwie dobrane do okoliczności. Zdrowie przede wszystkim, dlatego choć przy przeprowadzce zawsze jest dość męcząco i ciepło, nie ma mowy o wybieganiu na dwór bez kurtki. Warto mieć cały czas na uwadze, że kompleksowe usługi przeprowadzkowe nie mają na celu sprawić, że następne dwa tygodnie po zmianie miejsca zamieszkania będziemy próbowali dowiedzieć się, jak wygodne jest nasze łóżko. Dlatego trzeba ubierać się odpowiednio do okoliczności.

Sprzęt elektroniczny a pogoda

Niezwykle ważne jest by takie sprzęty jak komputer, piekarnik czy lodówka chronić przed działaniem mrozu, zimna i wilgoci. Idealnie do tego nadaje się folia bąbelkowa oraz typu stretch. To oznacza, że kompleksowe usługi przeprowadzkowe muszą brać pod uwagę także warunki, w jakich sprzęty będą przewożone. Przy mrozie należy szczególnie zadbać o kartony oraz o to, by po przyjechaniu do miejsca docelowego, nie podłączać ich zaraz po wejściu do budynku tylko odczekać. Nawet do 24 godzin. Różnica temperatur może bowiem doprowadzić do zwarcia.

Nie przedźwigaj się przy przeprowadzce, czyli praktyczne porady zdrowotne

Jednym z największych problemów w przypadku przeprowadzek jest dźwiganie ciężkich kartonów wypełnionych książkami, naczyniami czy sprzętem elektronicznym. Wiele osób kilkugodzinną pracę z paczkami przypłaca bólem kręgosłupa i innymi problemami zdrowotnymi. Dlatego podpowiadamy, jak dźwigać, by nie przedźwignąć.

Pomyśl i zaplanuj dźwiganie przy przeprowadzce

Zanim zaczniesz coś nosić i dźwigać przy przeprowadzce, zanim zabierzesz się do ciężkiej pracy, pomyśl. Przeanalizuj sytuację, zważ kartony i przemyśl, jaką trasą będzie Ci iść najlepiej. Nie rób wszystkiego na hurra, nie staraj się „po prostu nosić”. Odpowiednie przygotowanie ma wielkie znaczenie dla bezpieczeństwa noszenia rzeczy podczas przeprowadzki. To niezwykle ważne, byś nie dał sobie powodów do problemów po zmianie miejsca zamieszkania. Przecież ktoś to wszystko będzie musiał rozpakować!

Dźwiganie przy przeprowadzce – myśl o sobie

Przy dźwiganiu przy przeprowadzce myśl o sobie. Prosta sylwetka, właściwa technika – to jedno. Ale drugie to właściwe podejście. Nie rób wszystkiego na raz. Spokojnie, zaplanuj tyle czasu, by mieć spokojnie go do wykonywania czynności powoli i metodycznie. Nie bierz też zbyt dużo na siebie. Lepiej chodzić dwa razy niż przeciążyć kręgosłup. Nigdy nie noś niewygodnych czy zbyt ciężkich przedmiotów, takich jak piekarnik czy lodówka samodzielnie. Będzie to z korzyścią i dla Ciebie, i często dla sprzętów.

Zadbaj o swój kręgosłup

Podstawową zasadę, w jaki sposób dbać o swoje ciało opracowali specjaliści z portalu Dbamokregoslup.pl. W ich zaleceniach najlepsza do przenoszenia i dźwigania jest pozycja martwy ciąg. „Pozwala ona na przeniesienie ciężaru z kręgosłupa na nogi których mięśnie są najsilniejsze w organizmie. Kiedy potrzebujesz się po coś schylić:

  • podejdź do przedmiotu, który zamierzasz podnieść, możesz poruszać lekko biodrami jak Elvis Presley :), żeby je rozluźnić,
  • ugnij kolana, zachowując jednocześnie proste plecy, głowa wyprostowana,
  • wypnij pośladki.

Możesz zacząć podnosić” Stosując się do tej instrukcji, dźwiganie przy przeprowadzce nie będzie stanowiło zagrożenia.

 

https://www.dbamokregoslup.pl/blog/profilaktyka-schorzen-kregoslupa/prawidlowa-technika-dzwigania, dostęp: 17.07.2019r.

Rozpakowywanie po zmianie miejsca zamieszkania

Wiele osób skupia się na tym, w jaki sposób pakować przedmioty, jak zabezpieczyć książki czy elektronikę, ale niewiele mówi się o tym, jak się rozpakować, gdy przeprowadzka zostanie teoretycznie zakończona. Warto więc poznać kilka przydatnych porad, które pomogą Ci uporać się z rozpakowywaniem i tym samym zakończyć przeprowadzkę.

Przygotowanie to jednak podstawa

No dobrze, przyznać trzeba, że dużo łatwiej jest rozpakowywać się, jeśli podczas pakowania kartony zostały właściwie oznaczone, a najbardziej potrzebne rzeczy, takie jak papier toaletowy czy przybory do sprzątania znajdują się pod ręką. Zatem początkiem dobrego rozpakowywania się po przeprowadzce jest niewątpliwie… pakowanie. Zadbaj o to, by właściwie oznaczyć kartony i mieć pomysł na meble.

Sprzątanie – pierwszy etap rozpakowywania po przeprowadzce

Zacznij od sprzątania. Oczywiście, jeśli wprowadzasz się do nowo wybudowanego domu, który lśni nowością, raczej nie będzie to konieczne, ale zanim ustawisz wszystkie przedmioty na półkach, musisz być pewny, że są one czyste. Dlatego przygotuj sobie dostęp do szczotek, płynów, chemikaliów i innych tego rodzaju rzeczy przydatnych przy sprzątaniu. Dzięki temu przygotujesz miejsce pod nowe.

Rozpakowywanie po przeprowadzce – kolejność

Pamiętaj, że w mieszkaniu są miejsca ważne i ważniejsze. Nigdy nie zaczynaj od pokoju, a wyposaż kuchnię, w której najczęściej są już wszystkie meble, oraz kuchnię, która jest niezwykle istotna. Pamiętaj, by nie rozpakowywać wszystkich kartonów na raz. Jak najdłużej możesz trzymaj je w zamknięciu i otwórz dopiero, gdy będziesz miał miejsce, w którym rzeczy będą mogły stanąć.

Wnoszenie ma znaczenie

Podczas rozpakowywania po przeprowadzce warto także zwrócić uwagę na wnoszenie. Dotyczy to przede wszystkim mebli, ale nie tylko. Jeśli już od początku będziesz miał plan, w jakim miejscu co postawić, to będzie łatwiej wnosić kartony i je rozdysponować pomiędzy poszczególne pomieszczenia. Dlatego za każdym razem, jeszcze przed przeprowadzką, przygotuj rozpiskę i zaordynuj ją firmie przenoszącej np. meble.

Jak transportować sprzęty AGD? Przeprowadzka bez szkód

Przeprowadzka to dość stresujący moment w życiu. Zwykle nie obywa się bez nerwów, pośpiechu i nierzadko szkód. Szczególnie w przypadku przewożenia dużych sprzętów, np. AGD może dojść do niepożądanych skutków i straty różnych ważnych urządzeń. Jak się przeprowadzić, by nie stracić?

W pionie – przeprowadzka lodówki

Jeśli zależy nam na szybkim i bezpiecznym przewiezieniu lodówki, należy pamiętać, że wszystko zależy od jej rodzaju. Generalnie lodówka powinna być przewożona w pionie, gdyż zbiornik, który w wielu typach lodówek znajduje się w dolnej części zawiera szkodliwe dla środowiska substancje. Trzeba o tym pamiętać nie tylko przy samej przeprowadzce lodówki, ale także przy jej przenoszeniu. Wylaną substancję należy natychmiast zetrzeć, a przed ponownym uruchomieniem sprawdzić jej ilość. Nowe lodówki są jednak tego pojemnika pozbawione.

Zabezpieczenie sprzętów AGD przy przeprowadzce

Jednak nie tylko pion ma znaczenie. Przeprowadzka lodówki czy piekarnika musi odbywać się w dobrych warunkach. To znaczy sprzęty powinny być dobrze zabezpieczone. Idealnie nadają się do tego stare opakowania po nich, choć wiele osób już tego rodzaju kartonów nie posiada. Obok kartonów warto także zaopatrzyć się w folię bąbelkową oraz folię typu stretch. To sprawi, że wilgoć nie dostanie się do wnętrza kartonów, a co za tym idzie do sprzętów. I choć sprzęt AGD do zaledwie 5% całości zabieranych rzeczy, to z pewnością jest jednym z najdroższych.

Odczekaj i nie podłączaj

Zwykle najczęstszym błędem w przypadku przeprowadzki sprzętów AGD, m.in. lodówki czy pralki, jest ich zbyt szybkie podłączenie w nowym miejscu. Tymczasem, zwłaszcza gdy temperatura na dworze znacząco różni się od tej wewnątrz budynku, warto poczekać i skorzystać z piekarnika czy lodówki dopiero po około 24 godzinach od przybycia na miejsce. To sprawi, że nie dojdzie do zwarcia spowodowanego różnicami temperatur pomiędzy jednym środowiskiem przebywania, a drugim.

Czas na przeprowadzkę: pakujemy… książki i ruszamy z przeprowadzką. Część III

Wiemy już, dlaczego odpowiednie spakowanie książek jest tak ważne, a także jakie materiały powinniśmy zgromadzić przed rozpoczęciem ich przekładania do pudeł. Chociaż cały proces wydaje się żmudny i czasochłonny, samo pakowanie ciężkich wolumenów jest dość szybkie. Wystarczy postępować według kilku żelaznych zasad, a nasze zbiory dotrą do nowej biblioteczki w nienagannym stanie. 

Schemat pakowania książek na potrzeby przeprowadzki

  • Czy zdajesz sobie sprawę z tego jak łatwo porysować grzbiet czy okładkę książki? Wystarczy ostra, kartonowa krawędź, aby nasza ulubiona lektura została oszpecona. Przed włożeniem książek do pudła należy wyścielić karton ligniną, chusteczkami bądź zwykłym papierem do pakowania.
  • Pakowanie książek należy rozpocząć od największych, najgrubszych, a zarazem najcięższych książek. Na samej górze winny znajdować się najlżejsze książeczki.
  • Nawet najmocniejszy karton może „odmówić nam posłuszeństwa”. Wypadki chodzą po ludziach. Aby uniknąć wpadki książki należy układać w pudełku płasko i równo. Odpowiednio rozłożona waga sprawi, że będziemy mogli układać kartony do transportu jeden na drugim, bez obaw o ich uszkodzenie.
  • Książki nie powinny wystawać poza karton – wręcz przeciwnie. Lepiej zostawić trochę wolnego miejsca przy samej górze. Każde pudło winno dać się szczelnie zamknąć.
  • Ciężko znaleźć karton, którego wielkość będzie idealnie dopasowana do posiadanych przez nas książek. Wolne miejsca, a także górę (przy otwarciu) należy wypełnić – zależnie od posiadanych przez nas materiałów – gazetami, chusteczkami, ścinkami materiałów, ręcznikami czy ubraniami.
  • Tak przygotowane pudła możemy zakleić taśmą. Nie wystarczy szczelne zamknięcie wieka kartonu. Całość należy dokładnie obwinąć dookoła – tak by taśma stanowiła dodatkowe zabezpieczenie.
  • Na samym końcu warto oznaczyć kartony. Podpis ułatwi nie tylko transport, ale również późniejsze rozpakowywanie. 

Gdzie jest NEMO, czyli jak wygląda przeprowadzka rybek

Przeprowadzka nierzadko dotyczy nie tylko ludzi tj. wszystkich domowników, ale również zwierząt. O ile z czworonogami nie ma większego problemu – psy, chociaż nie lubią zmieniać miejsca zamieszkania i wyjątkowo stresują się przy pakowaniu, nie są uciążliwymi kompanami przy transporcie, zaś koty prawdopodobnie nie obudzą się nawet przy dźwięku tłuczonego lustra – o tyle inni milusińscy mogą stanowić pewien kłopot. Właściwie, sam przewóz żółwia czy rybek nie jest rzeczą trudną. Większy problem stanowią pokaźnych rozmiarów akwaria oraz terraria. 

Akwarium jest o tyle specyficzną rzeczą, że jest nie tylko ciężkie, ale również delikatne. Już na samym początku warto zaznaczyć, że akwaria przewozimy wyłącznie opróżnione z wody. Oczywiście, od każdej reguły są wyjątki. W przypadku rozwiązań domowych (nawet tych wielkogabarytowych) zasada jest jednak niemal zawsze taka sama. Jeżeli z jakiegoś powodu nie możemy pozbyć się wody akwariowej, przelewamy ją do mniejszych naczyń. W przypadku szczególnie dużych, a co za tym idzie ciężkich zbiorników, konieczne jest ich całkowite opróżnienie. Jak to wygląda w praktyce? Rybki umieszczamy w specjalnych woreczkach z wodą bądź tymczasowych pojemnikach. Jeżeli nie jesteśmy przekonani co do tego, jak powinno to wyglądać, możemy dopytać się o szczegóły w sklepie zoologicznym. Wszystkie żywe rośliny również powinny trafić do pojemników z wodą – najlepiej w to samo miejsce, gdzie rybki. Podłoże, wszelkiego rodzaju akcesoria, filtry etc. możemy składować w jednym ze specjalnie przygotowanych do tego celu pojemników. Pamiętajmy, aby elementy znajdujące się wcześniej w akwarium oczyścić (np. z mułu), opłukać z wody i osuszyć (bądź pozostawić do wyschnięcia). 

Transport akwarium wchodzi w poczet usług specjalistycznych. Firmy przeprowadzkowe zajmujące się przewozem tego typu rzeczy posiadają nie tylko doświadczenie, ale również niezbędne akcesoria ułatwiające cały proceder oraz szereg profesjonalnych zabezpieczeń. Korzystając z ich usług mamy pewność, że akwarium wraz z całym osprzętem dotrze do naszego nowego lokum w nienaruszonym stanie. 

Przeprowadzka specjalistyczna, czyli kilka słów o nietypowych zleceniach

Meble, naczynia, ubrania, zabawki, akcesoria dla psa, kosmetyki, buty, biżuteria, sprzęt AGD – większość przeprowadzek wygląda niemal identycznie. Pakujemy nasz cały dobytek we wcześniej przygotowane pudła, zabezpieczamy kartony przed ewentualnym uszkodzeniem i podpisujemy. Firma przeprowadzkowa zajmuje się transportem nie tylko „drobiazgów”, ale również mebli. My sami, jaki Zleceniodawcy, nie musimy bać się o żaden aspekt związany z przewozem naszych rzeczy do nowego lokum. Niekiedy jednak zdarza się, że posiadamy w domu coś, w przypadku czego transport nie jest taki prosty jak się wydaje. Największe problemy rodzą się przy szczególnie ciężkich, dużych bądź niewymiarowych rozwiązaniach, dla których standardowy pojazd czy też zabezpieczenia są co najmniej niewskazane. Tutaj przydaje się usługa powszechnie zwana „przeprowadzkami specjalistycznymi”.

Kiedy wykup usługi „specjalistycznej” jest niezbędny? Obowiązkiem pracownika firmy przeprowadzkowej jest poinformowanie Zleceniodawcy o wszystkich usługach, jakie wchodzą w skład „klasycznego” transportu. Zazwyczaj oscylują one w zakresie pakowania, zabezpieczania, przewozu oraz wypakowania standardowych mebli oraz domowych akcesoriów. Wszystkie inne rzeczy, które posiadamy w domu, a nie wchodzą w skład podstawowej oferty firmy, wymuszają na nas pokrycie dodatkowych kosztów związanych z ich przewozem. Tak więc przeprowadzki specjalistyczne sprawdzą się przy transporcie szczególnie niewymiarowych instrumentów muzycznych np. pianina czy fortepianu. O wykupie dodatkowej usługi musimy pomyśleć również wtedy, gdy posiadamy w domu ciężkie, drewniane meble o znacznych gabarytach, a także… sejf. Niestety, specjalnego „traktowania” wymagają także delikatne maszyny i sprzęt np. kserokopiarki i inne urządzenia biurowe. Wiele osób decyduje się na opisywane rozwiązanie przy transporcie szczególnie cennego dobytku np. dzieł sztuki (rzeźb bądź obrazów).

Przeprowadzka z pupilem – jak się do tego zabrać?

Z czym kojarzy się nam słowo „przeprowadzka”. Powtarzając je w myślach (albo na głos – jak kto woli) staje nam przed oczami nowy dom bądź mieszkanie, stosy pudeł, wszechobecny rozgardiasz. Przeprowadzka kojarzy nam się z pewnego rodzaju zmianami i nie da się ukryć, również ze stresem. Wymagające maksymalnego skupienia przedsięwzięcie potrafi spędzać sen z powiek niejednego dorosłego. Wizja stłuczonej karafki (prezentu ślubnego od ukochanych teściów), zagubionego łańcuszka (rodowej pamiątki) czy zniszczonych butów (tych, które po przecenie kosztowały tylko 499 zł) potrafi nieźle przytłoczyć. Ale chwileczkę, jeżeli Ty stresujesz się zmianą miejsca zamieszkania, to co ma powiedzieć Twój pupil? Pomyśl o biednym Reksiu, który od lat biegał po znanych mu ulicach, obwąchiwał ulubione krzaczki i szczekał na dobrze mu znanego listonosza.

Czy wiesz, że psy nie lubią zmian? Oczywiście, jest szereg sposobów, które pomogą Twojemu czworonogowi przetrwać te szczególnie trudne dla niego chwile.

  • Wizyta w przyszłym lokum jeszcze przed przeprowadzką. Jeżeli masz taką możliwość, postaraj się przyzwyczaić psa do miejsca, do którego zamierzasz go zabrać. Oczywiście, dotyczy to przeprowadzek organizowanych na większą skalę niż w obrębie tego samego osiedla. 
  • Odpowiedni komfort już w czasie pakowania. Nastrój właściciela nierzadko udziela się również czworonogowi. Jeżeli będziesz się stresował, Twój pies również to odczuje. Nie rezygnuj z rutynowych czynności związanych z psem w czasie pakowania czy w dniu przeprowadzki. Jeżeli codziennie o 13 chodzicie razem karmić kaczki w pobliskim parku, postaraj się to zrobić i tym razem.
  • Nie wyrzucaj rzeczy psa. Robiąc „przedprzeprowadzkowe” porządki zazwyczaj pozbywamy się starych, niepotrzebnych gratów. To w pełni uzasadnione. Nawet jeżeli chcesz sprawić swojemu pupilowi prezent i zakupić mu nowe legowisko, zrób to dopiero jakiś czas po przeprowadzce. Zabawki, miski i inne gadżety – jeżeli nie musisz, nie pierz ich. Po prostu pozwól, by pies miał coś znanego w nowym, obcym mu miejscu.

Przeprowadzka przed Świętami Wielkanocnymi – czy to ma sens? Część I

Szukając odpowiedniego lokum – czy to domu czy też mieszkania – mamy niewielki wpływ na ewentualny termin przeprowadzki. Nierzadko zdarza się, że interesująca nas oferta pojawi się na kilka dni przed szeroko pojętymi świętami. Nie da się ukryć, Nowy Rok, Święta Bożego Narodzenia, Święta Wielkanocne, a nawet weekend majowy – ten czas nie sprzyja wygodnej, komfortowej i bezpiecznej zmianie miejsca pobytu. Chociaż wiele osób stara się „przeczekać” dni wolne od pracy i zabrać za targanie gratów dopiero po, zdarzają się sytuacje, w których każda godzina jest na wagę złota. Przyjrzyjmy się z bliska przedświątecznym przeprowadzkom.

Przeprowadzka przed Świętami Wielkanocnymi (a właściwie również każdymi innymi) ma tyle samo wad, co zalet. Każde rozwiązanie ma jakieś „plusy” i „minusy”. Początkowo przeanalizujmy te pierwsze.

  • Pogoda. Jeśli przeprowadzasz się przed Świętami Wielkanocnymi, masz spore szanse na ładną – typowo wiosenną – pogodę. Wprawdzie o 20 stopniach za oknem możemy zapomnieć, ale już kilkanaście i ciepłe promienie słoneczne sprzyjają wygodnej pracy. Co jak co, ale deszcz mógłby znacząco utrudnić nam nie tylko przewóz, ale i wnoszenie rzeczy.
  • Mobilizacja. Mając z tyłu głowy to, że już niedługo Święta, na pewno spieszysz się, by załatwić wszystkie sprawy związane z przeprowadzką jeszcze przed uroczystym śniadaniem. Dla wielu osób ostateczny deadline działa wyjątkowo motywująco – wręcz wzmaga ich mobilizację.
  • Pomoc. Tą kwestią niemal nigdy nie musimy się martwić – nawet przed Świętami. Firmy przeprowadzkowe działają prawie tak samo jak pomoc drogowa (7 dni w tygodniu). Oczywiście, czym wcześniej skontaktujesz się z jej przedstawicielem, tym szybciej uda Ci się dograć wszystkie szczegóły.

Pamiętajmy, że zarówno dom jak i mieszkanie są do… mieszkania. Wydaje się, że czekanie z przeprowadzką do wymarzonego „M4” jest najzwyczajniej w świecie głupie. Któż z nas nie chciałby spędzić Świąt Wielkanocnych w nowym miejscu. Mimo pewnych niedociągnięć (np. kartonów na korytarzu) bez wątpienia będą to magiczne chwile, które każdy z domowników zapamięta do końca życia. 

Jak wygląda przeprowadzka księdza?

Ksiądz ma taki zawód, że musi co kilka lat się przeprowadzać. Chcąc nie chcąc mężczyzna idący na księdza musi się liczyć z tym faktem, że do emerytury będzie się kilkanaście razy przeprowadzał na różne parafie np. w pięknym Krakowie 🙂 Chyba że otrzyma swoją parafię, wówczas będzie mógł w niej pozostać na dobre kilkanaście lat lub nawet kilkadziesiąt.
Jednak sama przeprowadzka nie jest taka prosta, ponieważ ksiądz musi zabrać ze sobą wszystkie swoje rzeczy. A do tego niekiedy potrzebna jest nawet ciężarówka. W takich większych miastach jak np. Kraków ksiądz korzysta z usług firmy transportowej, dzięki której bez żadnych problemów może w szybki i łatwy sposób przetransportować wszystkie swoje rzeczy z jednej parafii do drugiej.

Przeprowadzki księży są częstym zjawiskiem występującym w firmach przeprowadzkowych. Dlatego niektóre firmy mają już swoich stałych klientów, a niektórzy księża korzystają stale z jednej sprawdzonej firmy takiej jak nasza.
Przeprowadzki księży nie należą do rzadkości szczególnie podczas okresu wakacji. Wakacje są czasem kiedy kurie podejmują decyzję o zmianach personalnych. Z tego względu, że firmy przeprowadzkowe dosyć często spotykają się z tego rodzaju sytuacjami, to w niektórych profesjonalnych firmach można nawet znaleźć na stronach internetowych specjalną zakładkę „przeprowadzki księży”. Wówczas każdy ksiądz może znaleźć w takiej zakładce wszystkie niezbędne informacje, na podstawie których odbywa się przeprowadzka księży. Szczególnie są to poszukiwane informacje przez nowego księdza, który przeprowadza się po raz pierwszy.