Gdzie jest NEMO, czyli jak wygląda przeprowadzka rybek

Przeprowadzka nierzadko dotyczy nie tylko ludzi tj. wszystkich domowników, ale również zwierząt. O ile z czworonogami nie ma większego problemu – psy, chociaż nie lubią zmieniać miejsca zamieszkania i wyjątkowo stresują się przy pakowaniu, nie są uciążliwymi kompanami przy transporcie, zaś koty prawdopodobnie nie obudzą się nawet przy dźwięku tłuczonego lustra – o tyle inni milusińscy mogą stanowić pewien kłopot. Właściwie, sam przewóz żółwia czy rybek nie jest rzeczą trudną. Większy problem stanowią pokaźnych rozmiarów akwaria oraz terraria. 

Akwarium jest o tyle specyficzną rzeczą, że jest nie tylko ciężkie, ale również delikatne. Już na samym początku warto zaznaczyć, że akwaria przewozimy wyłącznie opróżnione z wody. Oczywiście, od każdej reguły są wyjątki. W przypadku rozwiązań domowych (nawet tych wielkogabarytowych) zasada jest jednak niemal zawsze taka sama. Jeżeli z jakiegoś powodu nie możemy pozbyć się wody akwariowej, przelewamy ją do mniejszych naczyń. W przypadku szczególnie dużych, a co za tym idzie ciężkich zbiorników, konieczne jest ich całkowite opróżnienie. Jak to wygląda w praktyce? Rybki umieszczamy w specjalnych woreczkach z wodą bądź tymczasowych pojemnikach. Jeżeli nie jesteśmy przekonani co do tego, jak powinno to wyglądać, możemy dopytać się o szczegóły w sklepie zoologicznym. Wszystkie żywe rośliny również powinny trafić do pojemników z wodą – najlepiej w to samo miejsce, gdzie rybki. Podłoże, wszelkiego rodzaju akcesoria, filtry etc. możemy składować w jednym ze specjalnie przygotowanych do tego celu pojemników. Pamiętajmy, aby elementy znajdujące się wcześniej w akwarium oczyścić (np. z mułu), opłukać z wody i osuszyć (bądź pozostawić do wyschnięcia). 

Transport akwarium wchodzi w poczet usług specjalistycznych. Firmy przeprowadzkowe zajmujące się przewozem tego typu rzeczy posiadają nie tylko doświadczenie, ale również niezbędne akcesoria ułatwiające cały proceder oraz szereg profesjonalnych zabezpieczeń. Korzystając z ich usług mamy pewność, że akwarium wraz z całym osprzętem dotrze do naszego nowego lokum w nienaruszonym stanie. 

Przeprowadzka z pupilem – jak się do tego zabrać?

Z czym kojarzy się nam słowo „przeprowadzka”. Powtarzając je w myślach (albo na głos – jak kto woli) staje nam przed oczami nowy dom bądź mieszkanie, stosy pudeł, wszechobecny rozgardiasz. Przeprowadzka kojarzy nam się z pewnego rodzaju zmianami i nie da się ukryć, również ze stresem. Wymagające maksymalnego skupienia przedsięwzięcie potrafi spędzać sen z powiek niejednego dorosłego. Wizja stłuczonej karafki (prezentu ślubnego od ukochanych teściów), zagubionego łańcuszka (rodowej pamiątki) czy zniszczonych butów (tych, które po przecenie kosztowały tylko 499 zł) potrafi nieźle przytłoczyć. Ale chwileczkę, jeżeli Ty stresujesz się zmianą miejsca zamieszkania, to co ma powiedzieć Twój pupil? Pomyśl o biednym Reksiu, który od lat biegał po znanych mu ulicach, obwąchiwał ulubione krzaczki i szczekał na dobrze mu znanego listonosza.

Czy wiesz, że psy nie lubią zmian? Oczywiście, jest szereg sposobów, które pomogą Twojemu czworonogowi przetrwać te szczególnie trudne dla niego chwile.

  • Wizyta w przyszłym lokum jeszcze przed przeprowadzką. Jeżeli masz taką możliwość, postaraj się przyzwyczaić psa do miejsca, do którego zamierzasz go zabrać. Oczywiście, dotyczy to przeprowadzek organizowanych na większą skalę niż w obrębie tego samego osiedla. 
  • Odpowiedni komfort już w czasie pakowania. Nastrój właściciela nierzadko udziela się również czworonogowi. Jeżeli będziesz się stresował, Twój pies również to odczuje. Nie rezygnuj z rutynowych czynności związanych z psem w czasie pakowania czy w dniu przeprowadzki. Jeżeli codziennie o 13 chodzicie razem karmić kaczki w pobliskim parku, postaraj się to zrobić i tym razem.
  • Nie wyrzucaj rzeczy psa. Robiąc „przedprzeprowadzkowe” porządki zazwyczaj pozbywamy się starych, niepotrzebnych gratów. To w pełni uzasadnione. Nawet jeżeli chcesz sprawić swojemu pupilowi prezent i zakupić mu nowe legowisko, zrób to dopiero jakiś czas po przeprowadzce. Zabawki, miski i inne gadżety – jeżeli nie musisz, nie pierz ich. Po prostu pozwól, by pies miał coś znanego w nowym, obcym mu miejscu.