Przeprowadzka przed Świętami Wielkanocnymi – czy to ma sens? Część II

Święta coraz bliżej, a Ty nadal nie wiesz, czy przeprowadzka w tak specyficznym okresie ma sens? Tak naprawdę wiele zależy od Twojej postawy. Jeżeli jesteś w stanie zmobilizować siebie i wszystkich domowników do działania, zmiana lokum jeszcze przed Wielkanocą może okazać się strzałem w dziesiątkę. Najważniejsze zalety związane z przewozem i wypakowywaniem naszego cennego dobytku zostały opisane w części pierwszej. Przypominamy: pogoda, motywacja, pomoc – to trzy kluczowe argumenty, które przemawiają za przeprowadzką jeszcze przed Niedzielą Wielkanocną. Teraz przeanalizujmy „drugą stronę medalu”, a więc minusy tego typu przedsięwzięcia.

Chociaż wydawałoby się, że przeprowadzka przed Świętami Wielkanocnymi ma znacznie więcej wad, aniżeli zalet jest zupełnie inaczej. Tak naprawdę rozwiązanie to ma tyle samo plusów co minusów.

  • Brak czasu. Dla jednych zbliżający się deadline działa motywująco, dla innych natomiast wręcz przeciwnie. Wszechobecny stres sprawa, że nie jesteśmy w stanie się na niczym skupić, a co za tym idzie popełniamy masę błędów. Prawdopodobieństwo, że uporasz się ze wszystkim przed Świętami (nie tylko przewieziesz graty, ale również zdążysz umeblować nowy kąt i wypakować pudła) jest niewielkie. Co więcej, istnieje spora szansa, że nie starczy Ci czasu nawet na przygotowanie Wielkanocnego Śniadania. Spokojnie, ten jeden raz Święta możesz spędzić u rodziców, a nawet u teściów.
  • Zmęczenie. Organizacja przeprowadzki przed Świętami jest znacznie bardziej „zasobochłonna”, aniżeli w każdym innym czasie (no może za wyjątkiem przeprowadzki przy -30 stopniach czy w czasie huraganu). Czasami zmęczenie jest tak spore, że w Niedziele Wielkanocną nie masz ochoty już na nic – nawet na porządną kąpiel (szczególny problem pojawia się wtedy, gdy Twoja ulubiona żółta kaczuszka leży na dnie największego pudła).
  • Magiczny czas. A raczej jego brak. Jeżeli marzysz o tym, by Twoje pierwsze Święta w nowym domu czy mieszkaniu były wyjątkowe, możesz doznać sporego zawodu. Przeprowadzka nie tylko wypompuje Cię z sił, ale również uniemożliwi szybkie skompletowanie niezbędnych akcesoriów (Święconka bez baranka? To przecież bluźnierstwo!)